Wpisy użytkownika Białe Róże z dnia 9 listopada 2011

Liczba wpisów: 18

xaniela
 
Białe Róże: Zmusiła go do kochania.
Zmusiła do całowania.
Myślała o nim wszędzie,
Tęskniła zawsze.
 

xaniela
 
Białe Róże: Smak tych ust
Namiętność płynąca z serca...
Wiedzieli, że ta miłość będzie wieczna.
 

xaniela
 
Białe Róże: Serce jej było brudne zazdrością,
Tak bardzo wypełnione wielką miłością.
Chciała go mieć zawsze przy sobie.
Ich myśli skupione tylko ku sobie.
 

xaniela
 
Białe Róże: Gdybym tak zamknęła Cię w piwnicy,
Mój Pupilek.
Karmiła słodkościami.
Byłbyś wyłącznie Mój.
 

xaniela
 
Gdy dobre serce słucha
to wierzy w szare słowa.
Za złudą prawdy
po czasie wykrywa kłamstwa.
Nabierają one mocy
chodowane przez lata.
Zapuszczają korzenie
coraz to głębiej.
Gdy zdecyduje się je wyrwać
czerwień nabiera intenssywniejszej barwy.
 

xaniela
 
Cztery ściany,
Dziewczyna w kącie skulona.
Myślała, że jak zamknie oczy,
Że jak zwinie się w kłębek,
Że zniknie...
Że będzie niewidzialna.
Że jak zasłoni uszy
Nie będzie słyszała.
Tych ciężkich słów.
Lecz ona nadal tam była.
I on też tam był.
Coraz bliżej...
Bliżej... i bliżej...
 

xaniela
 
Białe Róże: Garść włosów w jego dłoniach
Siła z jaką jego ręce
potrafiły przeżucić te ciało.
Zbyt dobre serce miała.
Zbyt mocno kochała.
I nikomu o tym nie powiedziała.
Kochała zieleń i las,
Tam spokoju doznawała...
 

xaniela
 
Białe Róże: Łzy leciały strumieniami
Lecz po latach i ich zabrakło.
Obojętność stała się jej mocną cechą.
To była jej tarcza ochronna.
Była ona bardzo mocna.
Ból stał się jej przyjacielem,
A krew ukojeniem.
 

xaniela
 
Białe Róże: Choć wcześniej miała już nauczkę
Uwierzyła w kolejną jego sztuczkę.
Kolejne siniaki zakrywała
Bo tak Bardzo Go Kochała.
"To Twoja wina" sobie wmawiała...
"Teraz będę grzeczna,
Będę już milczała..."
 

xaniela
 
Białe Róże: Nadszedł dzień piękny gdy zrozumiała,
Że nie można kochać kogoś
Kto tyle zła jej sprawia.
Na cała sprawę innym okiem spojrzała.
"To był toksyczny związek"-
Tak mu powiedziała.
Jest teraz silniejsza,
Juz więcej nie da ciała...
 

xaniela
 
Białe Róże: W końcu zrozumiała, że te życie było farsą.
W końcu zrozumiała, że jest dla niego ozdobą.
Nie wierz mężczyźnie, gdy mówi że jest "tylko miły".
To coś więcej...
 

xaniela
 
Białe Róże: Pocieszycielem był złamanych serc,
Na kolana brał, głaskał po główce.
"Twoja dziewczyna to szczęściara" mówiły.
Bullshit!!!
 

xaniela
 
Białe Róże: Przy kolegach ozdoba,
W domu piłka do  nogi.
Dla innych kobiet jako złoto się świecił,
Dla swej pan i władca podziemi.
 

xaniela
 
Białe Róże: Pierwsze miesiące przyjaciel,
Kolejne lata pluszaczek.
Powoli pewnośc tej miłości
Przeradzała się w nieposzanowanie,
podłość, tortury.
Ta miłość trwała za długo.
Te kolce za długo już kuły.
Myślała, że się stępią,
lecz nadzieja nie wystarczyła.
 

xaniela
 
Białe Róże: Schowała się w ciemnym rogu pokoju.
Skuliła najmocniej jak mogła.
Wsadziła palce w uszy by nie słyszeć.
Ścisnęła powieki mocno, aż gwiazki zobaczyła.
Myślała że zniknie, że będzie niewidzialna.
Lecz tylko jej łzy były niewidzialne.
Złapał ja za ręce, mocno ścisnął.
Czuła że ślad po jego palcach zostanie.
Podniósł siłą, rzucił o ścianę.
Kolejnie za długie jej włosy złapał,
Ciągnął po dywanie jak workiem kartofli.
Ona już wiedziała,
że nie skończy póki się nie podda.
Odrzuciła wszelką obronę
I poddała się jego sile.
Jak chciała twarz zasłonić,
on i tak ją siłą odsłaniał.
By zapamiętała ten wyraz tej twarzy,
te słowa jak pociski.
Wiedziała że kolejnego dnia
Będzie znów przepraszał.
Że będzie żałował tych słów i czynów.
 

xaniela
 
Białe Róże: Jego rodzice słyszeli te krzyki,
Widzieli jej twarz zapłakaną.
Aczkolwiek ich to nie interesowało.
 

xaniela
 
Białe Róże: Kolejny raz za dużo procentów.
Tyle siły w rękach, choć tak pijany.
Twarz czerwona ją piekła
od jego dłoni.
Uciekła z domu, bała się wrócić.
Wstyd zadzwonić o pomoc do kogokolwiek.
"Jestem silna, jakoś to przecierpię.
Wrócę jak uśnie, po kilku godzinach."
Jednak on nie spał.
On czekał na nią...
 

xaniela
 
Pewnego dnia zrozumiała,
że ta tęsknota nie jest normalna.
Że ten mężczyzna coś dla niej więcej znaczy
I umrze z bólu jeśli go więcej nie zobaczy.
Zdecydowała się na pierwszy krok.
Otworzyła swe serce i duszę w pewną noc.